Człowiek niedźwiedź i romans z demonicą

 
Dzisiaj więcej słów niż obrazów, bo rzecz będzie o… pisarzu. 
Cezary to łacińskie imię o nieustalonej do końca etymologii. Jedną z koncepcji jest jego pochodzenie od rzeczownika caesaries „długie włosy, czupryna”. Jeżeli chodzi o tego Cezarego, to błędny trop. Od imienia Cezary wziął się tytuł używany przez władców Imperium Rzymskiego i tutaj już bliżej osobowości naszego bohatera, ale też nie do końca. Ten Cezary bowiem jest niedźwiedziem w ludzkiej skórze. Oswojony jak do rany przyłóż, ale biada go sprowokować. Ma mocną psychikę, ale słabe nerwy. Szczególnie jeżeli chodzi o babskie fochy, osoby z syndromem ofiary i biurokrację z piekła rodem. Auć.
Miłośnik sushi. Rocznik 1975. Bydgoszczanin. Z zawodu konserwator zabytków, który pewnego dnia, żeby nie zwariować w dżungli absurdów, wstał i wyszedł z biura. I już tam nie wrócił. Obecnie żeglarz, a gdy nie żegluje po morzu – pisze. W przeszłości publikował opowiadania w „Science Fiction” (opowiadania „Pieśń Pożegnalna” i „Piwnica”) i na portalach internetowych (Valkiria, Nowa Gildia, Terra Fantastica). 
Poznałam Cezarego na moim spotkaniu autorskim. Wymieniłam swoje „Burze na Słońcu” na Jego „Alazzę”. To był bardzo dobry barter. Genialnie napisana powieść! Ironiczna, wciągająca, którą czyta się jednym tchem. Uwaga spoiler: nie wiem, czy każdy mężczyzna marzy o romansie z demonem, ale główny bohater Tadeusz nie ma nic przeciwko takim okolicznościom losu. 
 
A dla ciekawskich popis zdolności Cezarego w opowiadaniu „Piwnica”
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s